• Wpisów:1463
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:01
  • Licznik odwiedzin:89 698 / 2432 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wciąż kocham zapach nowych książek, choć wstyd przyznać dawno żadnej nie przeczytałam Oto moje trzy nowe pozycje ze mną w tle i właśnie, może pomożecie wybrać mi jedno z tych zdjęć. Które według was jest fajniejsze? A może oba do kitu?




  • awatar Anděl: Pierwsze zdjęcie ! :) Zapraszam do siebie !
  • awatar SugarFirefly: Też dawno nie kupowałam żadnej książki :(
  • awatar Emocjonalhard: ja także uwielbiam zapach nowych książek. Jednak widzę po okładkach, że książki nie mój typ.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ponieważ dawno nie było tu muzyki...Recenzje kilku nowych piosenek, teledysków.

Selena Gomez- Same old love
Teledysk nie bardzo przypadł mi do gustu za to piosenka jak najbardziej, ma fajny, taneczny rytm.



Taylor Swift- Wildest dream
Tu właściwie odwrotnie, obrazek bardzo ładny natomiast sama piosenka jakoś nie ma tego czegoś wyjątkowego moim zdaniem.



Demi Lovato - Confident
Mam wrażenie że chce coś osiągnąć na siłę mimo to w sumie nie jest źle, nie zachwyciło mnie ale widziałam dużo gorsze produkcje.


Adele- Hello
Chciałam napisać że nie wiem co ludzie w tym widzą...ale wiem co słyszą bo piosenka jest piękna


Helestorm- I am the fire
Boskie, mocne, no i gitara, ah nie będę się rozpisywać po prostu moje klimaty



Ellie Goulding- On my Mind
Choć nadal denerwuje mnie jej głos to coś ma w sobie ten teledysk.



Pentathonix- Sing oraz Cheerleader
Są po prostu świetni ale czy tylko mi coś przypomina pierwsza piosenka i teledysk ? Co do cheerleader. Świetna robota, strasznie mi się podoba.




I na koniec coś polskiego i świątecznego ;P Czyli piosenka coca coli w wersji Margaret, bardzo przypadła mi do gustu no i ten teledysk bardzo fajnie wyszedł.
  • awatar PerfectLook<3: Margaret i uczestnicy The Voica świetnie to zrobili. zakochałam się w tej piosence <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pałac Kultury i Nauki- Warszawa, Festiwal Czekolady.
Musiałam tam być I nawet weszłam jako Vip xD
Ale ten festiwal to nie tylko czekolada, wspaniała, cóż za zapach, ale też praliny, deserki, ciastka, babeczki, cukierki, pierniki, dekoracje no i oczywiście torty. Zrobiłam masę zdjęć, niestety telefonem dlatego jakość pozostawia wiele do życzenia ale i tak kilka wam pokarzę.

Na pierwszy ogień pójdzie nie ciuchcia z czekolady (to zaraz potem) ,a torty z Minionkami które wręcz mnie zauroczyły choć rzeczonych ludków nie lubię.












Pierwszy raz spróbowałam rogala świętomarcińskiego i nie żałuję bo smak jest wyjątkowy choć mak to też nie jest coś za czym skaczę. Pozwoliłam też sobie na czekoladową filiżankę z musem czekoladowymmm..




A to już torty, tylko kilka





















Było też mnóstwo pomysłów na słodkie prezenty. Od klasycznych figurek i lizaków z czekolady p bombki, piernikowe domki, płyty, karty, obrazki, puzzle czy szachy z czekolady.















I na koniec cukrowy łabędź

 

 
Uwielbiam ten obrazek!





No w sumie ten tez jest niezły

 

 
Moje pierwsze, oficjalne 10 km. Dałam radę!







Niesamowity widok

 

 
Przed chwilą znalezione na Fb.. księżniczki Disneya kiedyś i obecnie















Co wy na to?;>
 

 
6 października godzina około 7.15 , włączam ja sobie kanał atm rozrywka, a tam? Świąteczna reklama coca coli...



Czy czujecie mój szok? xD
Nie no spoko w końcu to ja jestem nawiedzona na święta, a zostało do nich 48 dni czy jak kto woli trochę ponad 1,5 miesiąca.

W sklepach też już widziałam świąteczne ozdoby i to w zeszłym tygodniu, co już było lekką przesadą moim zdaniem.

A tak poza tym to zaczęłam chodzić na zumbę. Długo się przed nią wzbraniałam ale powiem wam że to super sprawa.




Dziś akurat mam burleskę, kolejna fantastyczna rzecz No i na tę chwilę to tyle, do następnego wpisu
 

 
Naprawdę wielka szkoda że taki widok można zaobserwować tylko jeden dzień w roku.







A tu tak z innej beczki , bo jak to zobaczyłam na kościele to szczęka opadła mi do samej ziemi i nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No i nic nie wyszło z mojej imprezy Wszyscy mnie wystawili, serio, chyba nie pisane jest mi Halloweenowe party Przecież sama nie pójdę...

I skończyło się tak...









No cóż Harry, zostaliśmy sami..

A wam kochani życzę upiornego i strasznie fajnego Halloween..





Widzimy się jutro
 

 
31 dzień października. Przeglądając pinga widzę że nie jestem osamotniona jeśli chodzi o Halloween Co prawda wychodzę wieczorem ale i tak nie mogłam odmówić sobie przyjemność umieszczenia kilku gadżetów w moim pokoju.











Tak dobrze widzicie. Nie mam dyni:/ Po prostu w sklepach nie było żadnej ładnej ale jeszcze mam czas i kupię dynię! Zaraz, jakąkolwiek ,bo dynia musi być!

  • awatar SugarFirefly: Bazi ma taką samą miseczkę-pajęczynę, ale czarną. Oooch nietoperek z Nici! Też chcę go kupić
  • awatar Ŕochellistas ♥: Eh..nie kupiłam słodyczy..trudno ;) W tym roku nie chodziłam na halloween. W moim wpisie możesz się dowiedzieć czemu :*
  • awatar zatopionawmarzeniach: No tak dynia musi być :-) ja niestety żadnej takiej dekoracji nie mam a szkoda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Smutek to nie to samo co zaduma, a radość to nie brak szacunku. To tak na marginesie





I trochę zszywki


















 

 
Gwiazdy w jej oczach błyszczą w oddali
Przeżywają w mroku do serca mej Pani.
Biegnę by dosięgnąć jej drżącej dłoni
Złożyć ciepły pocałunek na jasnej skroni.
Tedy gasną jej oczy i smutek skrywa spojrzenie
Żem nie jej kochankiem, a tylko przyjacielem.


 

 
Zbliża się Halloween i tak wiem, jeśli jesteście jego przeciwnikami nie czytajcie tego wpisu, cała resztę zapraszam

W tym roku mam w planach iść ze znajomymi do klubu. Nie będzie to moja wymarzona kostiumowa domówka ale mam jeszcze czas prawda




Jeśli jesteście z Warszawy to ja osobiście wybieram pomiędzy dwoma klubami. Hydrozagadką gdzie muzyka lata 80 i 90 po prostu to moje klimaty, a Remontem gdzie z kolei zachęca mnie cała reszta czyli wystrój.



Tutaj dokładnie co proponują nam te dwa kluby

"
Nie ma straszniejszego miejsca na świecie niż ostry dyżur. Tłumy cierpiących, choroby zakaźne, złamania, krwotoki, a także przypadki śmiertelne...W Hydrozagadce postarają się odtworzyć ten przerażający klimat, bo to w końcu Halloween, ale w kolejce będziecie czekać jedynie do baru i to najwyżej kilka minut!
- Zachęcamy do przebierania się - za lekarzy, pielęgniarki, pacjentów i denatów w różnym stadium rozkładu albo inne zjawy, w końcu wszystko się może zdarzyć na ostrym - mówią organizatorzy. O oprawę muzyczną zadba siostra Holly Kitty, specjalistka od strasznych hitów z lat 80. i 90.

31.10 (sobota) godz. 22.30
Hydrozagadka, ul. 11-listopada 22
Wstęp: z listy fb za darmo, pozostali 10 zł. "

"Na jeden weeczór klub Remont zamieni się w strefę mroku i strachu. Wnętrze wypełnią pajęczyny, duchy i dynie....
Podczas imprezy mile widziane upiorne i krwiste stroje. Właściciele najlepszych mogą liczyć na alkoholowy upominek.

31.10 (sobota), godz. 12a
Remont, ul. Waryńskiego
Wstęp: Panie całą noc - za darmo, panowie do 22. potem 10 zł "

Pomóżcie, co byście wybrali albo wybierzecie??


A jeśli wrócę w miarę wcześnie to mam jeszcze standardowe propozycje filmowe jak Hokus Pokus, Totalna Magia czy Hotel Transylwania. Swoją drogą muszę wybrać się na drugą cześć do kina.









No i zawsze pozostaje mój nieśmiertelny, ukochany Harry Potter




A wy coś planujecie na ten konkretny wieczór/ weekend??;>
  • awatar zatopionawmarzeniach: O to zdaj relacje, koniecznie :-) ja jeszcze nie wiem ale na pewno coś wymyślę na ten wieczór :-)
  • awatar SugarFirefly: Ja lubię i domówki i imprezy na mieście :D W tym roku chyba domówka :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mój zakupoholizm nie zna granic. Oto kolejne dowody przy których po prostu nie mogłam przejść obojętnie. (sorki za kiepskie zdjęcia ale coś tam na nich widać )











I to tyle, chyba o ile dobrze pamiętam ;P A teraz wracam przerabiać ostatnią partię śliwek na powidła, bo ileż można xD
 

 
Wpadłam na szybko bo jestem w pracy

Odzyskałam w końcu mój tablet, oczywiście cały wyczyszczony i nie mam czasu żeby usiąść i go ogarnąć,a przecież w sumie nic takiego nie robię.

Po drugie muzyka techno czy jak kto woli klubowa i disco polo w jednym to całkowita porażka. Zawsze twierdziłam że do wszystkiego można zatańczy ale do tego ni w cholerę! Tzn może w parze jeszcze tak ale solo zapomnijcie wychodzi z tego cyrkowa akrobacja.

Poza tym ostatni weekend spędziłam z dobrą koleżanką i jej już narzeczonym, też mi nowinę powiedziała z okazji swoich urodzin ;P I prawdę mówiąc takie inne życie poza domem całkiem mi odpowiada, nigdy zasadniczo go nie doświadczyłam ale było mi to potrzebne do przetrwania, serio.



No i że nic innego sobie nie przypominam i korzystam z tego że mam działający w pełni sprzęt dodam kilka obrazków ze zszywki








Chyba muszę ogranąć jakąś sztalugę i duży blok, mam ochotę porysować...




Ktoś mnie wyprzedził i już liczy dni do świąt?;> Podobno zostało ich 71.




Ja na razie czekam na inny dzień, a właściwie 2... Halloween i święto zmarłych.

 

 
Znów kilka jesiennych zdjęć mojego autorstwa. Udało mi się nawet nakarmić "Baśkę"



















I jeszcze zaległy krwawy księżyc i oświetlone nim osiedle. Te zdjęcia akurat zrobiła moja siostra jako że ja cierpiałam na brak aparatu.










Jakoś nie mam weny na jakąś poważniejszą tudzież ciekawszą notkę. W pracy mam masę pracy jako że jest full zajęć , a jedna już drugi miesiąc na zwolnieniu, potrzebuję jakiegoś odstresowywacza;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
13 kg śliwek przerobione na powidła i to wyszły tylko 23 słoiki. Plus 4 słoiki jabłek, no w zasadzie na tym zleciał mi weekend ;P
Moja piwniczka zapełnia się przetworami ,nie ukrywam że sprawia mi to przyjemność Może jeszcze dokupię słoików <myśli> a co mi tam, w zimę umrę z rozkoszy xD jak to strasznie brzmi.





W piątek wzięłam też udział w zajęciach z Burleski i powiem wam że może jeszcze się na nie skuszę. To inny rodzaj ruchu i prawdę mówiąc równie wymagający i męczący jak inne ćwiczenia. I bynajmniej nie chodzi w tym o to żeby się rozebrać do rosołu.




I pamiętajcie że dziś krwawa pełnia, następna taka za 17 czy tam 18 lat o ile jutro nie będzie końca świata xD ;P Czekam na wasze cudne zdjęcia dzisiejszego zaćmienia, ja będę wstawać do pracy kiedy jeszcze będzie trwało

 

 
No i zaczęła się jesień. Pora roku którą uwielbiam choć z drugiej strony miałabym powody, dobra jeden duży, żeby jej nie znosić. No ale nie będę przynudzać. Mam dla was kilka zdjęć z minionego weekendu, co prawda jesieni jeszcze nie było ale przyroda prezentowała się jak najbardziej
jesiennie.

Uwielbiam las i wieś. Za ten specyficzny zapach, smak, kształty. Zwłaszcza jesienią da się wyczuć to coś. Choć może po prostu mam z tym związane wspomnienia z dzieciństwa




































 

 
Wczoraj wieczorem miałam drobne załamanie, rano nawet ryczałam w samochodzie sama nie wiem dlaczego, że stoję w korku chyba ;/ Poza tym popsuł mi się tablet, musiałam nieco zmodyfikować plany na weekend i wgl ten tydzień jakoś od początku mi się nie podobał. Zasadniczo widzę masę rzeczy na które narzekać nie powinnam tylko kurcze są one spychane gdzieś w moją podświadomość. Chciałabym coś ze sobą zrobić, mam nawet pomysł coraz bardziej we mnie wzbiera, nawet dwa z tym że no wiecie, boje się, to jest ta moja cecha która najbardziej mi przeszkadza, boję się, wszystkiego, panicznie ;/


i am lost... again



Oby ten weekend w moim małym azylu pomógł mi się pozbierać..


  • awatar serpentard210: Wszyscy mamy strach inni przed jednym drudzy przed drugim. Ja mam strach o którym nikt nie wie siedzi schowany jak najgłębiej by nikt ho nie zobaczył.
  • awatar zatopionawmarzeniach: Bo to tak jest że wszystko to się kumuluje, najdrobniejsze rzeczy cię denerwują i ryczysz nie wiadomo o co, znam to doskonale...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Korzystając że jestem w pracy i sama i mam działający komputer dodaję notkę. Podzielę ten wpis na 3 części.

Pierwsza to ja w obiektywie mojej siostry, zdjęcie jeszcze z wakacji dlatego idzie na pierwszy ogień.




Część druga czyli jednak kilka zdjęć z mojej wizyty w Toruniu. Muzeum piernika i Planetarium obowiązkowo.













plus nawiązujący tematycznie bonus





I część trzecia czyli moje wczorajsze zdobycze.

Superciepła bluza, będzie akurat na jesień, jedyny ciuch który mi się spodobał, a przejechałam 3 galerie handlowe.




patera w kształcie jesiennego liścia co może tu akurat nie bardzo widać bo już poukładałam na niej owoce




I dwa kubeczki bo mi ich nigdy za wiele, w jednym piłam już kokosową mokkę , w drugim ciekawą w smaku herbatkę pokrzywa z trawą cytrynową





 

 
Zmieniłam nieco kolorki na blogu, głównie tło. Jest teraz bardziej jesienne ale wciąż w moim klimacie





Zastanawiałam się jeszcze nad zmianą moich "księżycowych oczu" ale chyba za bardzo jestem do nich przywiązana, choć kto wie może czegoś poszukam


A skoro już zaczęłam o jesieni to kilka obrazków z nią związanych, oczywiście ze zszywki.
















Hmm dawno nie robiłam żadnej sesji, ani sobie, ani w ogóle. Chyba trzeba wybrać się z rodzinnym fotografem w jakiś plener
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Naprawdę rano miałam zamiar zostać w łóżku i użalać się nad sobą dalej ale w sumie jakoś sie zebrałam i wyszłam pobiegać, poćwiczyć, kląc na deszcz który w połowie zaczął lać, a nie padać. Chyba mnie posłuchał bo po 10 minutach padać przestało A teraz słońce świeci, błekitne niebo, już mi trochę lepiej choć moja głowa nadal pracuje w zawrotnym tempie.


Dziś tylko piosenka, ma już tyle lat, a ja wciąż ją uwielbiam w oryginale.
 

 
Prawie miesiąc, czas... nie piszę dlatego że nie chcę, nie piszę bo wciąż wynajduję wymówki. Ale znów przyjdzie czas, taki jak dzisiejszy dzień, ponury, senny, deszczowy poniedziałek, że myśli w mojej głowie zaczną przybierać inne formy, formy które będę musiała z siebie wyrzucić nim się im poddam. To ciekawe jak jeden dzień, jedna godzina może zmienić podejście do świata o niemal 360 stopni. Miałam gotowy wpis z Torunia ale nie wiem czy jest sens by go teraz dodawać, to wydaje się być tak odległe. A to co jest teraz mi się nie podoba, i nie mówię tu o pogodzie, nie tylko... zbliża się jesień? A może już jest? W mojej głowie dziś na pewno.





Przeglądam wasze wpisy, komentuję, więc co się dzieje? Ze mną? Dziś dzień pod znakiem gorącej herbaty, tzn byłby bo nie ma to jak siedzieć w pracy z tabletem przed nosem i słuchać ciszy ,ah no i kapiącego deszczu.

 

 
Minionej nocy nawiedziły nas perseidy, to znaczy tam gdzie na niebie nie było chmur Ktoś je widział? Czy to przez nie nie mogłam spać? A może to dlatego że było tak potwornie duszno.

W sobotę czeka mnie wreszcie upragniona wycieczka do Torunia, już nie mogę się doczekać.

A skoro pozostajemy w temacie gwiazd kilka tematycznych inspiracji



















  • awatar Kawaii Brunette: Przez ostatnie trzy dni pięknie u mnie gwiazdy spadały :)
  • awatar SugarFirefly: Wszystko super, bo w "moich" klimatach. Wczoraj miałam okazję oglądać te spadające gwiazdy i było pięknie!
  • awatar RainbowxD: Mi niestety nie udało się nic zobaczyć. No cóż, trudno, zobaczymy, jak to będzie w następnym roku ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›